Rowerem po Wrocławiu

Rowerem po Wrocławiu

Jeśli myślicie o aktywnym sposobie spędzania czasu na pewno warto będzie pomyśleć o rowerze. Obecnie w naszym kraju staje się on coraz bardziej popularnym sposobem na spędzanie wolnego czasu, dlatego nie powinno być zdziwienia, że pojawiają się również coraz liczniej trasy rowerowe znajdujące się w stolicy Dolnego Śląska oraz w jego okolicy. Jeśli mamy jakiś wolny weekend to bez wątpienia warto wybrać się na rower, a pod Wrocławiem mamy sporo tras, które nie będą zbyt trudne nawet dla rowerzystów, którzy jednak są aktywni dość rzadko. Trasa 20 km Trasa z Wrocławia do Skałki i powrót to łącznie około 20 km, dlatego każdy sobie z tą trasą poradzi. Spokojna trasa prowadzi przez Park Złotnicki. Można odpocząć po drodze na ławeczkach. Na Skałce znajduje się wiele atrakcyjnych miejsc, teren jest przyjazny spędzaniu czasu na świeżym powietrzu, będzie można rozpalić ognisko, upiec dla dzieci kiełbaski. Powrót można wykonać inną trasą przez Krzeptów w stronę Parku Południowego. Trasa 32 km Kolejna ciekawa trasa to Wrocław – Kąty Wrocławskie i powrót w sumie około 32 km. Prowadzi przez Park Złotnicki i Skałkę dalej nieco niż poprzednia trasa, ponieważ będzie można dojechać do Kątów Wrocławskich a tam czeka na nas między innymi ratusz z wystawą regionalną i znana cukiernia na rynku, gdzie można zjeść pyszne lody czy rurkę z bitą śmietaną. Trasa 45 km Nieco bardziej wymagająca będzie trasa do Trzebnicy, która w sumie liczy około 45 km. Na trasie pojawia się nieco trudniejszy teren, ponieważ będą pagórki. Jeśli jednak ktoś co jakiś czas wsiada na rower to również z taką trasą sobie poradzi. Można na miejscu zwiedzić Sanktuarium Świętej Jadwigi Śląskiej. Również na trasie znajdziemy rozsiane po Lesie Bukowym ścieżki rowerowe. Kolejna trasa będzie wiodła przez Wielką Wyspę na terenie Wrocławia. Można tam zobaczyć...
Wędkowanie we Wrocławiu?

Wędkowanie we Wrocławiu?...

Może się pojawić pytanie czy we Wrocławiu można łowić ryby. Jeśli zerkniemy na statystyki będziemy mogli zobaczyć, że miłośników wędkarstwa na terenie Wrocławia nie brakuje, a skoro tak się dzieje to znak, że ryby w Odrze muszą się znajdować. Szacuje się, że w mieście jest nawet 12 tysięcy wędkarzy. Wielu z nich decyduje się na wędkowanie w centrum miasta. Swoje wędki zarzucić można blisko bulwarów Zwierzyckiego, obok mostu pomorskiego. Co ciekawe znajdziemy tam naprawdę świetne okazy. Zadanie dla wytrwałych Oczywiście łowienie ryb to typowe zadanie dla wytrwałych, ale okazuje się, że naprawdę warto. Czasami można trafić 1,5 metrowego suma warzącego 15 kg, którego wyciągniecie niekiedy potrzebuje pracy dwóch osób. Wędkarze, którzy nad Odrą spędzają czas od wielu lat mówią, że woda niesamowicie się zmieniła, przed laty śmierdziała, ryb nie dało się zjeść, dlatego ryby się wyrzucało. Obecnie bez problemu będzie można ryby z Odry zjadać. Wielu z nich uważa, że warto pojawiać się obok mostu Pomorskiego, ponieważ spuszczona z elektrowni wodnej woda będzie napowietrzona a to pozwoli złapać suma, sandacza, brzanę, okonia, czasami trafi się również węgorz. Co takiego pływa w Odrze? Odkąd w III RP bardziej zaczęto dbać o środowisko i woda nie jest już zanieczyszczona w takim stopniu jak w okresie PRL zmienił się narybek. Obecnie pojawiają się kilkukilogramowe leszcze, kilogramowe płocie, klenie i wspominane już drapieżne ryby tak jak okoń, sandacz czy sum. Szczególnie dużo sumów znaleźć można w okolicach mostu Kolejowego i Milenijnego. Największe z nich sięgają dwóch metrów. Znajdują się także 10 kilogramowe bolenie i sandacze. Przebudowa Wrocławskiego Węzła Wodnego była inwestycją, która zmieniła Odrę i dzięki temu tych ryb w rzece jest jeszcze więcej. Dlatego jeśli ktoś zastanawia się czy warto wybrać się nad Odrę we Wrocławiu, by łapać ryby to należy powiedzieć,...
Abc modelarstwa – także dla amatorów

Abc modelarstwa – także dla amatorów...

Modelarstwo to oryginalne i na swój sposób wyjątkowe hobby. Należy jednak pamiętać, że jest to pasja kosztowna, wymagająca sporych nakładów finansowych, czasu oraz… cierpliwości i umiejętności manualnych. Pierwszym krokiem na tej płaszczyźnie jest odpowiednia wiedza z dziedziny modelarstwa. Sklejamy modele Przydatnym narzędziem okazuje się tutaj Internet, w którym znaleźć można wiele rad i wskazówek, nie mniej jednak tradycyjne podręczniki do modelarstwa okazują niezastąpione. W praktyce oznacza to, że warto zaopatrzyć się właśnie w taką alternatywę, dokładnie ją przestudiować i starać się zrozumieć tajniki modelarstwa. Większość osób kojarzy modelarstwo przede wszystkim z modelami samolotów. W rzeczy samej jest to jak najbardziej właściwy kierunek myślenia, cóż innego niż samoloty można składać i sklejać? Trudno wyobrazić sobie, aby modelarz składał samochód czy wojskowe czołgi w miniaturze. Istotnym elementem w modelarstwie jest umiejętność właściwego zaginania i zginania poszczególnych elementów. Niekiedy nawet milimetrowy błąd może zaważyć na całości. Oczywiście istotną funkcję w tej kwestii odgrywają typy modeli oraz materiał, z którego są one wykonywane. Początkujący modelarze zazwyczaj decydują się na karton – materiał łatwy w obróbce i stosunkowo tani. Należy jednak pamiętać, że karton nie może być ani zbyt giętki, ani zbyt sztywny, istotna jest również jego grubość. Każdy modelarz powinien mieć także odpowiednie narzędzia. Co prawda wykonując konkretny projekt często używamy wyłącznie kilku rozwiązań, nie mniej jednak warto posiadać we własnym warsztacie komplet narzędzi modelarza. Działanie to gwarantuje prawidłowe wykonanie zadania w każdej sytuacji. Równie istotny jest wybór modeli. Początkujący modelarz nie powinien rzucać się na głęboką wodę, ale wybierać rozwiązania proste, nie wymagające szczególnych umiejętności. Wraz z doświadczeniem i wypracowaniem odpowiednich umiejętności manualnych, można wybierać trudniejsze i bardziej skomplikowane modele. Wybrawszy model należy zapoznać się z jego szczegółami, głównie z budową. W tej kwestii niezbędny okazuje się wspomniany wcześniej podręcznik modelarza tudzież...

Recenzja parki ECWCS Gen II...

  O tym, jak ważna na wszelkich wypadach za miasto, trekkingu czy wędkowaniu jest dobra kurtka, nie trzeba nikogo przekonywać. Ostatnio do łask wracają kurtki typu parki – i słusznie, bowiem są to solidne i sprawdzone rozwiązania, poparte rygorystycznymi testami i latami doświadczeń projektantów odzieży militarnej. Dzisiaj zajmiemy się parką ECWS ( Extended Cold Weather Clothing) System Gen II. Kurtka zaprojektowana jest na twarde i ciężkie warunki pogodowe. Ochronę przeciwdeszczową i przeciwwiatrową stanowi membrana Helikon-Tex® o parametrach: 10 000 mm wodoodporności oddychalności: 8000g/m2 czyli zbliżonych go Gore-Texu. Kurtka posiada dwie kieszenie u dołu, dwie kieszenie wewnętrzne na piersi i kieszenie na ramionach. Kieszenie są dosyć obszerne i poręczne, na pewno miejsca do przechowywania nam nie zabraknie. Oczywiście, jak każda kurtka na zimniejsze dni, parka ma śniegołap i porządny, regulowany kaptur. W praktyce membrana działa, jak powinna działać membrana o takich parametrach. Nawet kilka godzin w deszczu nie robi na niej większego wrażenia, kurtka przetrwa i porządną ulewę. Jak zawsze przy tego typu rozwiązaniach pojawiają się wątpliwości co do oddychalności kurtki, która oferuje tak dobrą izolację od wiatru – dlatego rozwiązanie w postaci klap wentylacyjnych uwalnia od tych lęków. Pamiętać należy, że tego typu kurtki nie są ani na lato, ani ciepłą wiosnę – one są stworzone tylko do trudnych warunków. Membrana ma jeszcze bardzo fajną właściwość, że gdy się zabrudzi, łatwo mokrą gąbką to usuniemy. Po brudzie nie pozostaje nawet mały ślad. Naturalnie kurtka świetnie się prezentuje również od wizualnej strony, dla fanów militariów – do których się zaliczam – ma to sporą wartość. Reasumując, ECWCS Parka Gen II to udany produkt i dopracowany w każdym szczególe. Kurtka jest wodoodporna, oddychająca i świetnie chroni przed wiatrem – a w dodatku świetnie wygląda. Czegóż chcieć...
Nalewkarstwo- bardzo męskie hobby

Nalewkarstwo- bardzo męskie hobby...

Naleweczka Nalewki zwykle kojarzone są z babciami, które stosowały tego typu wyroby na rozmaite dolegliwości. Ostatnimi czasy nalewki coraz częściej goszczą na naszych stołach, jako ciekawy dodatek do obiadu czy kolacji, a ich oryginalny smak i aromat, a także stosunkowa łatwość produkcji i niski koszt, sprawiają, że sporządzanie tego napoju w domowym zaciszu staje się coraz bardziej popularne. Nalewki często określa się jako wyciągi z owoców, korzeni, kwiatów, ziół lub mieszanki różnych części roślin, których zawartość alkoholu waha się pomiędzy 40-45 % , sporządza się je poprzez zalanie składników alkoholem, które określa się procesem maceracji, często słodzone są syropem. Rzadko receptury mówią jasno o dokładnych proporcjach składników, jednak istnieje ogólna zasada wyrobu, która mówi, że naczynie wypełnione w ¾ objętości owocami powinno zostać zalane alkoholem w takiej ilości, aby zostały dokładnie przykryte. W tym stanie odstawia się je na sześć tygodni w ciepłe miejsce, po czym nalew, czyli ciecz powstała w wyniku maceracji zlewana jest do szczelnych naczyń, a pozostałe owoce zalewane są syropem, ewentualnie zasypuje cukrem. Po kolejnych kilku tygodniach nalew (ciecz, przelana wcześniej) łączona jest z powstałym syropem. Istnieje wiele rodzajów nalewek, ale dzieli się je na kilka kategorii: nalewki owocowe, nalewki korzenne, ziołowe, miodowe oraz inne, wśród których można wymienić na przykład nalewkę aptekarską. Produkcja nalewek jest dość łatwa, aczkolwiek wymaga odrobiny wprawy, która przychodzi wraz z praktyką. Do produkcji można z powodzeniem używać czarnego bzu, wiśni, truskawek, pigwy, owoców jałowca, kwiatów mleczy, lipy, korzeni imbiru, kardamonu, mięty. I choć to hobby wymaga cierpliwości, żniwo satysfakcji zebrane podczas rodzinnego obiadu, jest...
Jak naprawić złamaną wędkę

Jak naprawić złamaną wędkę...

Taka Ryba Włókno węglowe znajduje wiele zastosowań w wielu dziedzinach. Ma ono bardzo dobre właściwości takie jak odporność chemiczna, mała waga własna, wytrzymałość na rozciąganie i zginanie. Jest ono stosowane do produkcji elementów konstrukcyjnych, statków powietrznych, pojazdów, profesjonalnego sprzętu sportowego, sprzętu żeglarskiego. Przykładów zastosowania tego włókna można wymieniać bardzo dużo. Producenci sprzętu wędkarskiego również docenili właściwości włókna węglowego. Przy użyciu tego materiału produkowane są wędziska. Dzięki niemu są one lekkie i wytrzymałe. Ciężar wędziska ma ogromne znaczenie. Od jego wielkości zależy poziom komfortu wędkowania. Młodzi wędkarze może nie do końca mnie zrozumieją, o co mi chodzi ale wystarczy mała próba spiningownaia starym kijem z pełnego włókna szklanego aby się przekonać. Po prostu były to kije ciężkie, sztywne i po godzinie biczowania wody ręce odmawiały posłuszeństwa. Tyle tytułem wstępu. Wędki wykonane z węgla mają jedną wadę. Są nieodporne na uderzenia. Wystarczy, że wędka upadnie, zostanie niefortunnie uderzona i mamy gotowe złamanie. Naprawa wędki w serwisie kosztuje od około 50 zł. Gdy nasza wędka kosztuje np. 300 zł to warto się pokusić o taką naprawę. Gorzej jest gdy kijek jest warty np. 80 zł. Wtedy nie jest to opłacalne. Dodatkowo nie zawsze spece od napraw chcą się podjąć takiej naprawy. Można wykonać naprawę samemu. Najlepiej jest zdobyć matę węglową. Niestety trudno ją dostać. Ratunkiem jest zakup zestawu do naprawy karoserii, spoilerów. Taki zestaw składa się z maty szklanej, żywicy poliestrowej i utwardzacza. Kosztuje on około 20 zł. Jego ilość wystarczy do naprawy kilku wędek. Miejsce sklejone za pomocą tego zestawu naprawczego jest sztywne i zdecydowanie wytrzymalsze od pozostałej części kija. W kolejnym artykule opiszę krok po kroku jak naprawić wędkę. Chcąc uratować przed wizją śmietnika, złamaną wędkę możemy podjąć się samodzielnej próby naprawy kija. Proponuje dokładne przemyślenie wszystkich kroków jakie wykonamy...